Lyssa i Mad Carthos

No i się zrelaksowałem. Na chybił trafił wybrałem pierwsze dwie figurki do pomalowania z gry Descent: Journeys in the Dark. Strasznie „płytkie ” są te plastiki ale jest to bolączka większości plastikowych figurek w skali mniejszej niż 28mm. Zacząłem dziś malować jeszcze Mordroga ale została mi jeszcze podstawka.


Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Descent, planszowe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s