Bruce Lee Karate Mistrz!

InternationalKaratePlus

Walka wręcz w Warzonie jest idiotyczna. Jeżeli już się czasem zdarzy, że dochodzi do większego starcia to najprawdopodobniej  będą brały w nim udział dwa równie beznadziejne oddziały przeznaczone do walki wręcz. Generalnie to, że rycerze i samurajowie nie mają czego szukać na nowoczesnym polu walki uważam za rozwiązanie jak najbardziej na miejscu. Jakoś nie wyobrażam sobie wyposażonego w katanę amerykańskiego marines przeszukującego ruiny Kabulu w poszukiwaniu uzbrojonych po zęby terrorystów. No dobra… Strefy Wojny to nie jakiś tam Kabul a pseudo zmutowani wojownicy Kronik Mutantów nie są wymoczkami z marines – walka wręcz w Warzonie być musi. Kim  był by Alakhai bez swojego Mięsożercy,  czy Bractwo bez swoich lśniących zbroi?. Wiem, że dla wielu osób WZ jest „symulatorem nowoczesnego pola walki” ( zwłaszcza miłośnicy takich korporacji jak Capitol, Bauhaus czy Cybertronic) jednak gdyby nie to, że tej grze bardziej pasuje łatka technofantasy niż SF to już dawno bym w to nie grał. Wracając do meritum – w UWZ coś jest z WW nie tak. wwJeszcze dało by się to przeboleć gdyby dotyczyło to wszystkich stron konfliktu po równo, jednak można odnieść wrażenie, że niektóre armie  są tutaj mocniej poszkodowane od innych. Mam tu na myśli głównie Bractwo oraz w trochę w mniejszym stopniu Mishimę. Obie strony mają mnóstwo zupełnie nieprzydatnych, słabych a przy tym irracjonalnie DROGICH oddziałów. To właśnie w koszcie figurek widać jak ww jest nieprzemyślana. Twórcy UWZ wyszli najprawdopodobniej z założenia, że skoro figurka jest zajebista w walce wręcz to powinna kosztować tyle samo co zajebista figurka do walki strzeleckiej – bzdura do kwadratu!!!. Tylko niech mi tutaj nikt nie próbuje wciskać ciemnoty „że trzeba umieć grac”. Trzeba umieć grac to w piłke nożna i pingponga a gry strategiczne powinny być po prostu zbalansowane ;). Jak to powinno zostać rozwiązane?

Sposób pierwszy:

Ja to widzę tak. Każdy punkt wydany na WW, siłe, broń do WW i specjalne zdolności powinien być 2-3 razy tańszy od punktów wydawanych na BS, karabiny i przypisane im zdolności specjalne. Słabość oddziałów do WW była by bilansowana ich realną przewagą liczebną

Sposób drugi

Strzał w ruchu ( podobno jest w fanowskim WZ 4.0) – Zamiast rozwiązywać dylematy czy podbiegać przez 2 akcje do przeciwnika szarżując w ostatniej wykonujemy dwa strzały w ruchu i dopiero wtedy szarżujemy – proste, logiczne i chyba niezbyt trudne. Dodatkowo każda jednostka do WW ma closecombat training na poziomie od 3 w górę ( coś takiego jest w Chronopii)

Sposób trzeci (najprostszy nie wymagający ingerowania w zasady i mechanikę gry)

Tworzymy specjalne tabele dzięki którym generujemy warunki panujące na polu walki. Takie rozwiązania są już od dawna stosowane na turniejach jednak wydaje mi się, że można by je rozwinąć na przykład o:

Tabela zagęszczenia przeszkód ( niech obaj gracze rzucają)

wynik
2-9 Pole walki słabo zagęszczone – 4 przeszkody duże i 6 przeszkód małych
10-19 Pole walki średnio zagęszczone – 7 przeszkód dużych i 11 małych
20-29 Pole walki silnie zagęszczone – 10 przeszkód dużych i 15 małych
30-40 Pole walki ekstremalnie zagęszczone – 13 przeszkód dużych i 19 małych

Wiadomo że chociaż większość bitew rozgrywamy na płaskich stołach w przyrodzie występują warunki o diametralnie różnej charakterystyce podłoża od porozcinanych głębokimi bruzdami kamienistych pustyń po porośnięte kilku metrową trawą sawanny. Żeby odzwierciedlić tą różnorodność można zastosować tabele osłony wynikłej z ukształtowania terenu na przykład:

wynik
2-9 Teren płaski – brak modyfikatorow BS
10-19 Teren słabo urozmaicony – modyfikator Bs -1
20-29 Teren silnie urozmaicony –modyfikator bs -3
30-40 Teren ekstremalnie urozmaicony – modyfikator bs -4

No i na koniec:

Dzień noc

wynik
20-20 Dzień
21-40 Noc – ograniczenie LOS do 24 cali

Tabelki wymyślane na szybko tylko jako przykład

Takich tabelek można wymyślać bez liku. Nie zbalansują może oddziałów strzelających i walczących wręcz ale z pewnością uatrakcyjnia grę i sprawią, że to czy armia BS będzie miała szanse wygrać czy nie, będzie zależało od szczęścia ( lub nieszczęścia) graczy a nie od źle zbalansowanych zasad.

Być może spróbuje kiedyś stworzyć takie tabelki. Póki co proszę o spostrzeżenia, sugestie i pomysły w komentarzach 🙂

Pzdr Lukas

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dywagacje, Warzone. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Bruce Lee Karate Mistrz!

  1. Trollen pisze:

    Jesli chcesz zbalansowanych gier strategicznych to zacznij grac w szachy lub warcaby, tam kazda strona ma takie same jednostki i przeszkody na polu walki a zatem równe szanse na wygraną, chociaz zawsze ktos rusza sie pierwszy a ktos drugi i to tez moze byc dla Ciebie powód, że szanse nie były równe.

    W grach bitewnych cenie sobie róznorodność. To ze mozesz grac armia do WW lub do WS lub mieszana, że mozesz iść w ilość lub w jakość etc. Generalnie to że składasz armie tak jak Ci się podoba, a nie tak, zeby byla zbalansowana, a twój przeciwnik miał takie same szanse by wygrac jak ty. Tu chodzi o to, aby mu te szanse zmniejszać! :).

    Co do tabelek to czemu tylko obnizaja BS? dlaczego nie ma tebeli podwyzszajacej BS? uwazasz ze tylko obnizanie BS jest „zbalansowane”?
    Pora dnia zmiezch, dzien, noc, zachod to fajna rozkmina, ktora na turnieju dosc dobrze sie sprzedała. Warunki takie jak meteory czy gejzery/wulkany też miło wzbogacaja rozgrywke (przynajmniej zdolność Surwiwal znajduje jakies zastosowanie).
    Ale tabele na obnizanie BS uwazam za bezens. Jesli sa przeszkody na planszy to za nie mozesz odejmowac ten bs ale nie za to ze na tabele obnizania BS wyrzuciles za duzo i juz.

    Co do walki wrecz: poprostu zamias narzekać naucz sie grać, nie wiem, moze zmien armie, skoro uwazasz ze jest cienka. I dlaczego podałes przykład bractwa i mishimy jako tych kiepskich? czyzby ostatni zakup nie sprawdził sie w bitwie? Jak fatman grał bractwem to zdarzalo sie, ze rozjezdzal mi Ezoghoule na samym poczatku bitwy. Albo snajperem zjadał dowodce zombiaków. Chlop miał pomysły jak zagrac taktycznie. ale jak stwierdził, że bractwo nie spełnia jego wymagań, to zmienił armie na ilian a nie płakał i żalił sie ze jego armia sie nie sprawdza, ze inne sa przegiete, ze warzone nie jest zbalansowany. PRECZ Z NARZEKANIEM!!!!!11

    Dobra teraz troche konstruktywnej krytyki:
    tabele dnia nocy wzobgac o zmork i swit. 24″ to zdecydowanie za duzo jak na noc. 9″ bylo by optymalnie. I NIE tabela -4 do BS, tylko meteory, burza piaskowa, mgła – takie urozmaicenia. W zmienianie WW sie nie baw. Lepiej zrob tunele, stacje badawczą albo jaskinie to sobie powaczysz wrecz :). Pozdro

  2. kmq1 pisze:

    jasssne typowy argument gracza legiony, cyba i bauhausu -” jak sie nie podoba zmien sobie armie” no kuwa zajebista rada ;).Zreszta Trollu ty mi prosze nie pisz zebym sie nauczyl grac bo nie przypominam sobie zebys w jakiej kolwiek bitwie cokolwiek zrobil swoimi karnophagami czy RAGATHOLEM ale nazgarothami wrecz przeciwnie 🙂

    • Trollen pisze:

      trzeba bylo byc na 3 ślaskim turnieju. 1 karnofag rozgromil caly oddzial necromutantów. grajac z bauhausem karnofagi powaznie skiereszowaly milicjantow i etoliaski (te ktore przezyly czar wiartry babci). Ofszem najczesciej zchodzily w pierwszej kolejnosci, ale taka taktyka, dzieki tamu przezywaly nazgarothy :). Ragathol, no coz jeszcze nie zrobil nic ponad napierdzielanie apokalipsa. Ale mysle ze jego dni sławy jeszcze nastaną. Zreszta teraz mam zamiar szkolic sie tylko a Algerocie – a podobno to najgorszy apostol – wszyscy na niego narzekaja, a na turnieju nikt nim nigdy nie gra :). Dlatego sie za neigo wzialem 🙂

  3. Trollen pisze:

    aha i mam rozumiec ze legiony, cyb i bauhaus to te pakerne armie a mishima i bractwo naciensze? ciekaw jestem czy jak przegrasz z imperialem czy kapitolem to tez bedzie jedna z tych ‚pakernych armii’. na 3. slaskim turnieju II miejsce zajal kapitol a III zajelo bractwo, ponadto bauhaus byl dopiero na 9, 11 i 13 miejscu. dodam ze wszytskich uczestnikow bylo 13 wiec twój ‚pakerny bau’ raczej pierwszy od konca niz poczatku ;). jak to wytlumaczysz?

  4. kmq1 pisze:

    tiaa w jednej bitwie na 50 twoje karnophagi cos zdziałały…rzeczywiście wyjątek potwierdzający regułę.Może grałes poprostu z kims kto nie umiał grac?. Zresztą z 5 calami ruchu w akcji dojście do walki wręcz to nie jest wielka sztuka (moi bushido dragonriders tez przewaznie dochodzą). Poza tym i ile te twoje karnophagi kosztują? 22 pkt? I ty się nimi porownójęsz do elit bractwa czy mishimy za 28 pkt+ sierżant? Zresztą Trollu w tym moim wpisie do bloga głównym przesłaniem miało być( nie załapałes a szkoda)Oddziały WW są tak samo drogie jak oddziały BS z tym ze WW zawsze jest < BS. To jest główna bolączka a nie to że komuś sie tam raz czy dwa razy udało coś wygrać czy przegrać bo to akurat o niczym nie świadczy.
    Nigdzie tez nie napisałem ze Mishima jest cieńka wiec nie wciskaj mi w buzie swoich przemyśleń.

  5. Pingback: Zmork | TagHall

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s