W czasie wojny najważniejszą rzeczą jest szybkość działania – Sztuka wojenna Sun Zi ( wikipedia)

Ahh wstyd zaczynać swojego bloga od takiej porażki ale cóż,  stało się i nic tego już nie zmieni ;). Umówiliśmy się z Qbą na wspólną bitwę  wieczorem ostatniej niedzieli. Była to nasza pierwsza bitwa a zarazem pierwsze spotkanie – żaden z nas nie wiedział niczego o drugim. Qba postanowił wystawić armie Bauhausu lub Cybertronicu, ja standardowo Mishimę. Jako, że Qba nie posiada jeszcze żadnych figsów, a ja mam dosyć sporo figurek Cybertroniku, to właśnie na ta korporacje zdecydował się mój przeciwnik. Ustawka na 800 pkt miała gwarantować niezbyt długa i dynamiczna bitwe (taaa jasne warzone i dynamiczna gra bitewna – dobry joke 😉

Oto nasze rozpiski:

Ja – Mishima: Lord Heiress Mariko Army ~800 pkt

4 ashigaru + sierżant

4 Ronin Samurajów z sierżantem + hmg (+ laser sight o którym zupełnie zapomniałem że mam)

3 Phoenix Samurais

Busido Dragonrider + Lider

2 x Typhon Class Meka (support) oraz amaretrasu ( z czarem leczącym) , Yojimbo, Deathbringer, Demonhunter.

Qba – Cybertronic ~800 pkt

2x 4 Machinators mk2 z specami

4 Reavers+ Sierżant

4 Chasseurs + sierźant

Chemogen(jako suport), Cyril Dent, Vince Diamond

Po ilości wystawionego szajsu widać jak pakernymi acz nielicznymi jednostkami dysponuje armia cybertronicu. Qba wystawiając liczna grupę machinatorow mk2 liczył, że dojdzie do starcia w walce wręcz z moimi samurajami, ninjami i czegóż ja tam jeszcze nie mam( i nie przeliczył się). Moja armia była trochę bez sensu  gdyż właśnie dosyć mocno bazowała na WW(Deathbringer, Dragonriders) i bliskich dystansach( w sumie Yojimbo chodź jest ok. na cyba, Demonhunter i Phoenixy).

1 Tura

Pierwszy zonk – Uruchamiam swoich fenixów podchodząc o 6 cali po czym Qba nie ruszając się z miejsca zdejmuje jednego  swoim Chemogenem a drugiego rani. Na szczęscie Amaretrasu swoim czarem poskładała dupków do kupy i już nie zeszli do końca ( nic innego poza szwędaniem się na końcu armi w sumie też nie uczynili). Dalsza częśc tury to szybkie ruchy moich wojsk do przodu. Qba wystrzelił drużynkami machinatorow do przodu natomiast resztę armii… pochował za skałami w swojej strefie rozstawienia!

rozstawienie sił Mishimy

2 Tura

Nic ciekawego chyba się nie dzieje. Moje wojska prą do przodu a cyb… dalej w krzakach.

DSC_0046

3 Tura

Tutaj zaczął się pogrom mojej armii. Doszedłem mniej więcej do połowy stołu na której znajdowała się po mojej lewej piramida, na środku duży nadajnik satelitarny a po prawej wrak statku kosmicznego. Pomiędzy tymi terenami znajdowały się wąskie przesmyki.

Te wąskie przejścia sprawiły że moja koncepcja chronienia priorytetem celu jednostek strzelających z tyłów przez ashigaru i samurajów zupełnie się posypała. Po prostu goście stając w tych przejściach zupełnie zasłaniali pole ostrzału innym. Na dodatek byłem wystawiony jak na talerzu dla ostrzału snajperskiego Chemogena. Reszta oddziałow strzelających przeciwnika przyjęła maksymalnie defensywna postawę uzywając schematu. wyjście z za skałki, strzał, schowanie się. Calusieńka armia cybertronicu poza machinatorami przez cała grę nie robiła niczego innego!!!

rzeź

Powiem tak – każdy ma prawo grac jak chce do puki gra wedle zasad ale przy takim defensywnym nastawieniu jednego gracza Warzone zasysa na maksa. Przeciwnik ma wtedy wybór – schować się za skałką i czekać, aż ten drugi się wystawi (co doprowadzi pewnie do tego że przez nastepne 150 tysiecy tur nikt się nie poruszy) albo się wystawić i liczyć nie wiem na co (pewno na mocnego strzała bo na pewno nie na kości 😉 )

4 tura i dalej

To już była istna rzeź moich wojsk.  Ciekawiej było tylko na lewej flance ( tam za piramidka) Z jej jednej strony stali Machinatorzy z mieczami ( spec stał za inna skałka i.. oczywiście wyskakiwał strzelał i się chował 😉 ). Ja miałem Dragonriderów i Deathbringera + plus inne wojska które niestety przez te wąskie przesmyki i niska mobilnośc w ogóle się nie liczyły.

W każdym razie dragonriderzy korzystając z swojej super szybkości wyskoczyli z za winkla szarzując machinatora -2x obrażenia 15 i 2x obrażenia 10 – w sumie nieźle – bah i zadany 1 wound i koniec tury. Inicjatywka spokojnie wygrana i yyyeahhh w końcu po kims się przejade moimi rajderami!!! 2 rajderów, 6 akcji, 12 ataków( z tego 6 na dmg 14-15) to się musi udać!

Bah bah bah – pada ten ranny machinator i jeszcze jeden – w sumie 3 trafienia… Oczywiście dragonriderzy w tym momencie pozegnali się z zyciem (najpierw chyba spec sobie raz strzelił po czym zostali dobici przez mieczników) – ja rozumiem ze shits happens ale dlaczego własnie mi i dlaczego w każdej bitwie? 😀

DSC_0053

Potem podobna akcje zaliczyłem deathbringerem, który dobił 2 machinatorow sam zaliczając 3 rany. Po zabiciu ostatniego przeciwnika i niemożności schowania się gdziekolwiek został ubity przez speca LKM.

DSC_0050

DSC_0049

Na prawej flance ashigaru i demon hunter ubili chyba 2 albo 3 machinatorow po czym ashigaru byli martwi a demon ratował się ucieczką. Właściwie kiedy bitwa była już rozstrzygnieta Qba powoli (naprawde bardzo powoli – ciagle się chował gdzie tylko mógł;)) zaczał się zbliżać w moim kierunku.  Ja probowałem  kryć się za piramidka i nadajnikiem satelitarnym jednak ukształtowanie terenu nie dawało na to praktycznie zadnych szans. Na koniec przeprowadziłem jakies desperackie szarze mekami i yojimbo po czym grzecznie podziękowałem przeciwnikowi za gre.

DSC_0055

Podsumowując

Musze przyznać ze Qba rozegrał swoja bitwe perfekcyjnie. Spodziewałem że będę walczył z żółtodziobem a miałem do czynienia zaprawionym w bojach weteranem. Moim błędem był brak jednostek daleko dystansowych oraz powolne meki (naprawde słaba jednostka porownując do smoczego motoru) i beznadziejne Phoenixy które już na średniej wielkości stole są zupełnie nie przydatne(ani razu nie strzelili). Inną sprawą była defensywna taktyka mojego przeciwnika – być może lekarstwem na takie granie są forward obserwerzy i wsparcie artyleryjskie ale będę musiał o tym doczytać w zasadach UWZ. Kolejna sprawa – nie wiem czemu zawsze godze się na brak +3 do strzelania w miejscu przez pojazdy. Jest to jedna z zasad UWZ a to, że moi przeciwnicy nie korzystają z pojazdów nie jest chyba moim problemem.  Będę musiał stać się bardziej stanowczy  – niech se kupią coś co jeździ jak nie pasi 😉 Wyciągnąłem z tej bitwy również pewną, wydaje mi się ciekawą lekcje – złe rozstawienie terenów przed bitwą to niemal pewna wtopa. Na przyszłość postaram się bardziej przykładać do tego aspektu gry.

Oczywiście gra przebiegała w bardzo sympatycznej atmosferze i liczę na szybki rewanż 🙂

i koment do bitwy od Qby:

Stwierdziłem, że napiszę kilka zdań komentarza co do gry:)
Nie grałem w UWZ już na pewno z rok i chciałem sobie coś przypomnieć o tej grze.
Z Łukaszem graliśmy na jego makiecie, która prezentuje się bardzo dobrze. Jest dopracowana i przemyślana, a szczegóły (krzaki, grzyby skalne, szczątki biogiganta) na najwyższym poziomie.
Przeciwko mishimie grałem kilka razy i zawsze były to trudne walki, zwłaszcza jak już doszło do walki wręcz. Wiedziałem, że musze wystawić jakieś jednostki w tym fachu (i tak bym je wystawił, bo są skuteczne i je lubię).Na początku jak zobaczyłem kim będzie grał Łukasz to już czułem kwiatki od spodu:) 2  Meki mocno mnie odstraszały. Ameratsu leczyła tych których trafił Chemogen, więc sytuacja nie wyglądała za ciekawie.
Ustawienie stołu było jednak kluczowe. Mój przeciwnik jakoś tak swobodnie ustawiał teren. Akurat mi bardzo spasował stół i to wykorzystałem. Akcja była może nie do końca wartka, ale za to z mojej strony na pewno skuteczna. Kilka razy zmieniałem koncepcje.
Co do jednostek, którymi grałem to też mam kilka przemyśleń.
Machinators – Mark 2- skuteczni w CC i odporni jako tarcza dla jednostek z tyłu.
Chasseurs- twardsze grunty, jakoś się bardzo nie wybijają
Reavers- bardzo ciekawa jednostka, przeznaczona do wsparcia jednostek specjalizujących się w CC, szybka i będąc pojazdem też nie proponuję blisko podchodzić:)
Cyril Dent- szału nie ma
Vince Diamond- szał jest:) bardzo skuteczny i dobrze wyposażony
Chemogen- szał jest podwójny:P:P:P ciekawa jednostka, która sprawdza się zwłaszcza na początku gry. Jego zdolność specjalna Ambush wraz ze snajperką może blokować swobodę przemieszczania się jednostek na początku gry.

Pzdr Lukas

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Raporty z bitew, Warzone. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „W czasie wojny najważniejszą rzeczą jest szybkość działania – Sztuka wojenna Sun Zi ( wikipedia)

  1. Qba pisze:

    hehehehehe:)
    świetna relacja, bardzo mi siE podoba , może dlatego że byłem po 2 stronie stołu:P:P:P:P:P:P:P
    rewanż masz jak w banku:)
    Muszę powiedzieć że figurki którymi grałem są wymalowane bardzo ładnie:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s